Angielski już nie taki obcy
Ostatnio byłem na rozmowie kwalifikacyjnej, którą z resztą przeszedłem bez problemu, ale rozbawiła mnie bardzo pozytywnie jedna sytuacja na tejże rozmowie. Na pytanie mojego obecnego pracodawcy: Jakie Pan zna języki obce? Odpowiedziałem dumnie: Język angielski. A on do mnie: Ale proszę Pana ja pytam o języki obce, angielski to już nie jest język obcy.
Zaczęliśmy się śmiać, ale zdałem sobie sprawę, że faktycznie język angielski powinien znać każdy obywatel świata i to śpiewająco. Nie wspomnę już o Polakach, którzy strasznie kaleczą ten język. I nie dziwię się, że większość z nich podczas szukania pracy jest ograniczona w dużej mierze brakiem znajomości tego języka. A język jest potrzebny w każdej pracy od sprzątaczek po dyrektorów. Prawda może i dla wielu trudna do przyjęcia, ale niestety takie są realia. Jeśli chodzi o najlepszą znajomość języka angielskiego najlepiej wypadają mieszkańcy Norwegii, Holandii, Szwecji, Danii i Finlandii. A przecież to w tych krajach Polacy szukają zatrudnienia. Tak więc bez tej znajomości, jak tu się dogadać? I oczywiście słaba znajomość języka oznacza „słabszą” pracę. Górnik chcący zatrudnić się w Australii musi znać język komunikatywny, bez tego w CV jego kandydatura zostaje od razu odrzucona.
Z mojego doświadczenia jednak wiem, że jeśli posiadasz komunikatywną znajomość języka angielskiego jest to dużym plusem dla potencjalnego pracodawcy. Warto skupić się na jednym języku, raz a porządnie. Aby mówić, a nie kaleczyć. Musisz zdać sobie sprawę, że angielski to jakby twój drugi język ojczysty. Dzięki temu masz otwartą drogę do każdego kraju, czy zagranicznej firmy w Polsce. A rynek pracy na całym świecie na pewno stanie się o wiele prostszy do zdobycia. Czyż nie o to przecież nam chodzi?
Autor: Adam Legierski










